Światełko w tunelu

W końcu udało mi się szczerze porozmawiać z moją koleżanką i przyznała mi się do wszystkiego. Opowiedziała o problemach w domu, o rozwodzie rodziców, który wciąż przeżywa i początek swojego ‘odchudzania’. Tak bardzo cieszę, że w końcu dało mi się do niej dotrzeć, choć nie ukrywam że to było takie proste, ale w końcu się otworzyła i opowiedziała mi o swoich zmartwieniach. To dopiero początek i wiem, że nie będzie łatwo, ale postanowiłam że będę ją wspierać i dołożę wszelkich starań żeby pomóc jej z tego wyjść.

Postanowiłyśmy, że na razie skonsultujemy się z psychologiem i w dalszej kolejności specjalistami z dziedziny żywienia. Jeśli będzie trzeba to będzie musiała pójść do szpitala, mam nadzieję, że razem jakoś to przejdziemy. Na mnie może liczyć. Po to mamy prawdziwych przyjaciół…

Post navigation

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *