Smaki dzieciństwa

Każdy z Was zapewne ma skojarzenia z dzieciństwa, które do dziś się przypominają i wracają w myślach. Mam tak bardzo często, bo dziecięce lata spędzałam w rodzinnej Bydgoszczy albo u mojej babci we Włocławku, której byłam ulubienicą.Moi dziadkowie to zgrany duet emerytowanych nauczycieli, którzy jak pamiętam, zapewniali mi najlepsze atrakcje w czasie pobytu tych wszystkich ferii, wakacji i innych wolnych dni. Rodzice dużo pracowali, rodzeństwa nie mam, dlatego z chęcią tam  zawsze jeździłam, dzięki czemu mam niezapomniane wspomnienia w porównaniu do moich znajomych ze studiów.

Do dziś pamiętam, nasze wyjścia do kina, kolekcję królików którą dziadek hodował na podwórku, grę w popularne planszówki czy dyktanda babci. Tak, babcia miała prawdziwego fioła na punkcie ortografii i języka polskiego. Trudno się nie dziwić, bo była polonistką, dziadek natomiast uczył niegdyś matematyki w toruńskim liceum i to do niego jeździłam na korepetycje, bo rodzice tylko bezradnie rozkładali ręce. Muzyk i i plastyk, trudno się dziwić, hehe no i córka przyszła dziennikarka.

Dzisiaj mam 21 lat i niestety z braku czasu, znacznie rzadziej odwiedzam tamte strony, jednak do dziś wywołują u mnie uśmiech na ustach. To czego nigdy nie brakuje w czasie tych odwiedzin to pyszne ciasta z rąk babci. Nie raz pomagałam w wyszukiwaniu przepis na bezy, serniki, karpatki i inne pyszności, gdyż to ja uczyłam dziadków obsługi komputera i internetu, gdy tylko był na topie. Teraz to ja mogę uczyć się od nich, bo zawsze są na bieżąco z nowościami i to od nich dostałam swój pierwszy tablet. Mam nadzieję, że jak znajdę więcej czasu to będę mogła do nich wpaść w najbliższym czasie i razem upiec rogaliki, jak za dawnych czasów. A Wy, jakie macie wspomnienia ze swoimi dziadkami?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *